piątek, 21 czerwca 2013

Uwaga na pułapki!

W każdym języku czyhają na nas słowa, zwane czasem „fałszywymi przyjaciółmi” (falsi amici). Określenia, których znaczenie wydaje nam się oczywiste, bo brzmią łudząco podobnie do słów obecnych w naszym języku. A tu psikus – znaczą zupełnie coś innego.
Nazywanie ich falsi amici chyba jednak nie do końca jest dobre, bo przecież przyjaciel albo jest prawdziwy, albo w ogóle nie jest przyjacielem... Dlatego ja wolę nazywać takie słowa „pułapkami”, tym bardziej, że w języku włoskim słowo, czyli parola łatwo się przekształca – wystarczy lekko poprzestawiać literki, dodać jedną tu i ówdzie i wyjdzie nam nic innego, jak właśnie słowo trappola – pułapka.

http://ilquotidianoinclasse.corriere.it/2013/02/attenzione-10/

Każdy, kto miał przyjemność skosztować włoskiego śniadania, spotkał się ze słowem colazione. No i jak to jest? Czy Włosi jedzą kolację rano? Nic podobnego! Po prostu tak nazywają swój poranny posiłek. Po śniadaniu idziemy do łazienki, a tam bagno. Nie ma się czego bać, to tylko łazienka.

http://www.etsy.com/listing/61936199/il-bagno-italian-bathroom-italy-tuscany

Takie rzeczy tylko w Italii – rzecz to la cosa, nie mylić z sympatycznym zwierzątkiem zwanym kozą. Jak już jesteśmy przy zwierzętach, to czasem w lesie (bosco), który może, choć nie musi, być boskim, można spotkać żabę, więc gdy usłyszycie okrzyk una rana! - nie martwcie się, nikt ranny nie jest. W lesie można też się nieopatrznie poślizgnąć i zjechać ze skarpy, ale ważne by na nogach mieć buty, a przynajmniej jednego (una scarpa). Może jednak nic się nie rozleje, więc ona (lei) będzie zadowolona, a towarzyszący jej uomo (mężczyzna, nie żaden łom) okaże się garbato (uprzejmy) i spiritoso (dowcipny). Potem wstąpią do sklepu meblowego, gdzie chcieliby zakupić jakiś regalo (prezent) – tu czekają na nich pułapki w postaci divano (kanapa) i tappeto (dywan). 

http://meble.cieszyn.pl/
 
Wieczorem cena, ale to nie znaczy, że trzeba będzie za to wszystko tak od razu zapłacić, bo la cena to po włosku tylko i aż kolacja. Na deser może jeszcze coś con panna, czyli ze śmietaną? Ale to już ich słodki segreto (tajemnica – nie mylić z secreto, czyli wydzieliną).

Buonanotte!




1 komentarz:

  1. Dobry tekst, ale nie napisała Pani nic o węchu i zakrętach! ;-) Pozdrawiam! A.

    OdpowiedzUsuń