sobota, 7 września 2013

3, 2, 1... start!

Niedawno na fejsbukowej stronie portalu Impariamo l'italiano* znalazłam przecudny obrazek, którym chciałabym się z Wami podzielić:



„Corri dietro ai tuoi sogni... Se non li raggiungi, almeno dimagrisci” - „Biegnij za swoimi marzeniami... Jeśli ich nie spełnisz, to przynajmniej schudniesz”.

Nie piszę tego, by Was zachęcić do joggingu (co najwyżej samą siebie mogę mobilizować do biegania, bo mam świadomość, że po pysznościach we Włoszech znowu przybyło mi kilogramów), ale by namówić każdego czytającego do spełniania swoich marzeń.
Dawno temu jednym z moich marzeń było nauczyć się języka włoskiego... i muszę przyznać, że efekty podążania za tym marzeniem przeszły moje oczekiwania. Z uśmiechem wspominam, jak się zarzekałam, że nigdy nie będę nauczycielem... a teraz praca z językiem daje mi naprawdę dużo satysfakcji i mam nadzieję, że moi kursanci też czasem na tym korzystają.

Pogoń za marzeniami może być jednak skuteczna tylko wtedy, gdy jest systematyczna i gdy nie zniechęcą nas początkowe trudności lub niepowodzenia. Jeśli marzycie o swobodnym posługiwaniu się językiem włoskim, musicie uzbroić się w dużo pozytywnej energii i sporo cierpliwości, ale przede wszystkim trzeba wierzyć, że się uda! Pamiętam, że przez pierwszy rok nauki włoskiego byłam pełna euforii, ale gdy poznałam congiuntivo, pojawiły się schody...
Na prowadzonych przeze mnie zajęciach nikomu nie mogę obiecać, że będzie prosto, łatwo i przyjemnie... Oczywiście staram się, by tak było, ale włoska gramatyka to często trudny orzech do zgryzienia (orzechy włoskie, jak wiecie, są szczególnie twarde). W podążaniu za marzeniami jednak to, co trudne, jest po prostu dodatkowym wyzwaniem. Pamiętajcie więc, że nie ma rzeczy niemożliwych... ;-)

fot.: http://www.damarossa.com/

Wrzesień nastraja do walki o spełnianie własnych marzeń, życzę więc każdemu czytelnikowi wytrwałości i wielu sukcesów. Smak spełnianego marzenia jest przecież lepszy nawet niż tiramisù, prawda?

fot.: http://it.wikipedia.org/wiki/File:Tiramisu_Fanes.jpg

Buon appetito e coraggio!







* przy okazji polecam zajrzeć na ten wspaniały portal z mnóstwem przydatnych ćwiczeń!

2 komentarze:

  1. Poszperałam sobie trochę na Twoim blogu i przyznam szczerze, że bardzo przypadł mi do gustu ;) Jestem studentką Filologii Hiszpańskiej, w liceum przez trzy lata uczyłam się hiszpańskiego, jeżeli chodzi o gramatykę, wiele razy czułam, że to dla mnie za wiele, ale mimo wszystko brnęłam dalej i postawiłam na Filologię ;) Spełniam swoje marzenia i mam nadzieję, że dotrę do tego momentu, w którym aktualnie znajdujesz się Ty :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie ;)
    http://vanilia-paradise.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ops, jakoś mi umknął ten komentarz, przepraszam! Dziękuję za miłe słowa, pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia oraz wytrwałości w spełnianiu marzeń! Ola

      Usuń